#5 Chcesz, musisz, a może… możesz?

Cześć,

Jak często mówisz "muszę to zrobić?" Muszę zapisać się do lekarza, muszę pozmywać naczynia, muszę wyprowadzić psa… Pytanie brzmi, czy rzeczywiście musisz? Gdzie jest granica między tym, co chcesz a tym, co musisz? Przyjrzyjmy się jej bliżej. Przed Tobą newsletter o tym, jak podchodzić do różnych życiowych zadań.

Po sześćdziesiątce możesz wiele, pod warunkiem, że Ci się zechce.

Możesz przyglądać się swojemu życiu, dzieląc go na cztery etapy - co dwadzieścia jeden lat. Psycholog Jacek Walkiewicz opisuje ten podział, poprzez wykorzystanie słów: muszę, potrzebuję, chcę, mogę. Dlaczego?

  • MUSZĘ: Między narodzinami a dwudziestym pierwszym rokiem życia, w naszej codzienności dominuje słowo "muszę". Musimy chodzić do szkoły, uczyć się alfabetu, zdawać do kolejnych klas. To okres, w którym uczymy się funkcjonowania w społeczeństwie, najczęściej w ramach ściśle określonych reguł.

  • POTRZEBUJĘ: W okolicy dwudziestych pierwszych urodzin często wyprowadzamy się od rodziców, wkraczając w świat dorosłych. Do czterdziestu dwóch lat żyjemy w trybie "potrzebuję” - to jeden z najbardziej intensywnych okresów. Zarabiamy na nowe mieszkanie i samochód, wspinamy się po szczeblach kariery, wychowujemy małe dzieci.

  • CHCĘ: Po czterdziestce zazwyczaj jesteśmy ustabilizowani. Mamy dobrą pracę, przewidywalne zarobki. Możemy więcej i zaczynamy robić to, co naprawdę chcemy. Odkrywamy nowe hobby, podróżujemy, zwiedzamy. Mamy czas i pieniądze na zdobywanie doświadczeń i eksplorowanie świata.

  • MOGĘ: Po sześćdziesiątych urodzinach w naszym życiu pojawia się słowo "mogę". Przestajemy gonić za karierą, wychowywać dzieci i odhaczać kolejne cele. Więcej możemy - o ile będzie nam się chciało. To czas, gdy zwalniamy, świadomie wybierając to, na co się decydujemy.

Niezwykle ważne jest jednak, by w tym czasie nauczyć się balansować między całkowitym odpuszczeniem, a motywowaniem się do odkrywania nowych rzeczy. 

Jacek Walkiewicz (który sam jest już po sześćdziesiątce) w rozmowie z Maciejem Filipowskim zwraca uwagę na to, by świadomie otaczać się osobami, które dodają nam energii i inspirują. 

Jeśli założymy, że doczekamy dziewięćdziesiątych urodzin, okazuje się, że mamy przed sobą jeszcze niemal trzydzieści lat. Warto zadać sobie pytanie - jak je wykorzystamy?


[OBEJRZYJ] Jaki jest sens Twojego życia? Jacek Walkiewicz

Całą rozmowę Macieja Filipowicza w Jackiem Walkiewiczem w podcaście "Zaprojektuj swoje życie" możesz obejrzeć, klikając w poniższy obrazek. Mimo że rozmowa dotyczy między innymi przedsiębiorczości i prowadzenia firmy, znajdziesz w niej także garść przemyśleń o sensie życia, starszyźnie w społeczeństwie i odważnych wyborach.

Nie bój się "rozmemłania".

Możesz zastanawiać się, czy świadome wybieranie tego, co "możemy" i otaczanie się energicznymi ludźmi, oznacza, że nigdy nie powinniśmy odpuścić? A co jeśli naprawdę jesteśmy zmęczeni? Co, jeśli jedyne, co czym marzymy to dzień na kanapie przed telewizorem? Pozwólmy sobie na to.

Psycholożka Katarzyna Miller nazywa ten stan odpuszczenia "rozmemłaniem", którego wszyscy się boją. Przyzwyczajeni do kultu produktywności, do bycia zajętym i zapracowanym, czujemy się źle, gdy naprawdę odpoczywamy. Okazuje się jednak, że zatrzymanie, odpuszczenie i pozostanie w roli obserwatora, tego co się wydarza, może nas świetnie zregenerować - pod warunkiem, że pozbędziemy się wyrzutów sumienia.

W swoim filmie na temat odpuszczenia, Katarzyna Miller wspomina, że podczas jednej z sesji psychoterapii zamiast rozmawiać ze swoim psychoterapeutą, położyła się i pozwoliła sobie na prawdziwy odpoczynek. Nie zasnęła, ale również nie rozmawiała - po prostu leżała i te dwie godziny terapii okazały się niezwykle istotne dla jej zdrowia psychicznego.

[OBEJRZYJ] Katarzyna Miller - warto odpuszczać

Cały film na temat roli odpuszczania i nicnierobienia w naszym życiu znajdziesz poniżej.

Warto profilaktycznie pamiętać o odpoczywaniu - w przeciwnym razie może się zdarzyć, że ciało samo "zmusi" nas do wciśnięcia hamulca, na przykład poprzez chorobę, która atakuje wycieńczony organizm. O tym, dlaczego chorujemy w pierwszych dniach urlopu, albo zaraz po przejściu na emeryturę, pisaliśmy w poprzednim wydaniu newslettera.

A co jeśli pozwolisz życiu płynąć?

Kilka dni temu swoją premierę miała najnowsza książka psychologa Ryszarda Kulika "Wystarczająco dobre życie". Autor, czerpiąc z dorobku współczesnej psychologii, filozofii i ekologii przedstawia obraz rzeczywistości, w której wszystko jest ze sobą powiązane, a życie jest po prostu wystarczająco dobre - o ile potrafimy je zauważyć i docenić. 

Warto pozwolić sobie na odpuszczenie kontroli po to, by w pełni zaakceptować rzeczywistość, w której jesteśmy. A następnie - jeśli czujemy taką potrzebę - pozwolić sobie na zmianę, ufając, że wszystko dzieje się dla naszego dobra.

Gdy przestajemy działać, pozwalamy działać życiu, procesowi, który idzie jedyną możliwą drogą. Nieprzeszkadzanie życiu w ten sposób zawiera w sobie zaufanie, że to, co nas spotyka jest wystarczająco dobre, a naszą rolą jest przyjęcie tego i ułożenie się z tym, jak z wyjątkową sposobnością do połączenia się ze wszystkim, pisze Ryszard Kulik.

[PRZECZYTAJ] Ryszard Kulik "Wystarczająco dobre życie"

Balansowanie między zaufaniem do świata i płynięciem z prądem, a podejmowaniem działania jest trudne, ale nie niemożliwe. Jeśli Ty też szukasz najlepszego sposobu na wystarczająco dobre życie, polecamy tę książkę.

O czym w tym tygodniu przeczytasz w seniore.pl?


Dziękujemy! 

Mamy nadzieję, że lektura naszego newslettera umili Ci kolejne dni. Jeżeli obejrzysz filmy albo przeczytasz książki, które polecamy, daj nam znać! Możesz odpisać na tę wiadomość e-mail. Z ciekawością czekamy na Twoje przemyślenia.

pozdrawiamy,

Zespół Seniore.pl



Seniore.pl

Mickiewicza 37/58, Warsaw

Poland

Otrzymujesz tę wiadomość, ponieważ Twój adres email znalazł się na liście subskrybentów serwisu seniore.pl.

Wypisz się

Sent by MailerLite