Starsi odchodzą po cichu – rośnie liczba prób samobójczych wśród seniorów

Pożyczka dla zadłużonych seniorów

Statystyki nie napawają optymizmem. Coraz więcej osób starszych chce odebrać sobie życie. Dlaczego to robią i kiedy należy reagować, by nie dopuścić do tragedii?

Zgodnie z typowym polskim porzekadłem: starość się Panu Bogu nie udała. Zaawansowany wiek i rozwój bądź nasilenie różnych chorób połączone z dotkliwą samotnością bardzo negatywnie oddziałują na psychikę seniorów. Niekiedy ból staje się tak dotkliwy, iż jedyne rozwiązanie problemu osoba starsza widzi w odebraniu sobie życia. „Przecież i tak nikt nie zwróci na to większej uwagi” – te przerażające słowa często padają z ust ludzi, w głowach których zatliła się myśl o samobójstwie.

Przerażająca statystyka

Mimo że w przestrzeni publicznej nagłaśnia się głównie problem samobójstw wśród dzieci i młodzieży, Polskie Towarzystwo Suicydologiczne wskazuje na przerażające dane, jeśli chodzi o odbieranie sobie życia przez osoby 60+.

W latach 2018–2020 średnia liczba samobójstw w Polsce wśród osób powyżej 60. roku życia wyniosła 1 608 rocznie.

Wcześniej życie odebrało sobie:

  • w 2017 roku: 1 517 osób po 60. roku życia,
  • w 2016 roku: 1 543 osoby,
  • w 2015 roku: 1 517 osób,
  • w 2014 roku: 1 580 osób,
  • w 2013 roku:  1 437 osób.

Dane na temat senioralnych prób samobójczych również nie napawają optymizmem. W 2020 roku było ich 2 284, a wcześniej:

  • w 2019: 2 279,
  • 2018: 2 067,
  • 2017: 2 036,
  • 2016: 1 947,
  • 2015: 1 863,
  • 2014: 1 908,
  • 2013: 1 618.

Izolacja, w tym brak zainteresowania ze strony otoczenia, to obok chorób czy kłopotów finansowych jeden z istotniejszych elementów warunkujących problemy psychiczne osób starszych. Seniorzy często nie potrafią dostosować się do trendów współczesnego świata. Rozmowa przez telefon bądź komunikator internetowy to dla nich nie to samo, co kontakt w cztery oczy. Samobójstwo jest wynikiem połączenia wielu czynników i dogłębnego przekonania o niemożliwości wyjścia z impasu.

Seniorzy odchodzą w ciszy

Seniorzy zwykle nie chcą manifestować swojej wewnętrznej rozpaczy. Dawane przez nich sygnały przeważnie nie są wyraźne. Osoby starsze w depresji ograniczają się do stwierdzeń typu: „Na przyszłe święta już mnie nie będzie” czy „Po śmierci odpocznę”. Zabiegane otoczenie zamiast drążyć temat często kwituje bliskiego słowami sugerującymi, iż jego problemy to zwyczajne wymysły. Taki stan rzeczy utarł przekonanie, iż seniorzy odchodzą w ciszy.

Żyjąc w codziennym pędzie, często nie zdajemy sobie sprawy, że czasami drobny gest potrafi odmienić czyjeś postrzeganie świata. Krótka rozmowa o stanie zdrowia czy wspólnych zainteresowaniach pozwoli rozbudzić optymizm. Osoby starsze mogą skrywać swoje uczucia, gdyż nie chcą obciążać nas swoimi problemami.

Opieka nad seniorem może być wyzwaniem dla jednej osoby, stąd dobrze jest, by zaangażować w nią jak największą liczbę członków rodziny. Warto ustalić harmonogram, zgodnie z którym każdy będzie odwiedzał i wspierał babcię bądź dziadka w wykonywaniu codziennych, nawet drobnych obowiązków.

Podatność na depresję mogą zwiększać również niektóre choroby:

  • choroba Parkinsona bądź Alzheimera,
  • cukrzyca,
  • stwardnienie rozsiane,
  • udar,
  • guz mózgu.

bądź leki:

  • hormonalne,
  • modyfikujące ciśnienie krwi,
  • sterydy,
  • na zapalenie stawów.

Samobójstwa senioralne częściej zdarzają się wśród mężczyzn. Choć suicydolodzy nie są zgodni co do przyczyn takiego zjawiska, istnieje teoria, według której panom trudniej jest prosić o wsparcie. Dla wielu z nich rozmowa o kryzysie zwiastuje automatyczne przyznanie się do niezaradności. To w dużej mierze skutek kreowania świata, w którym nie ma miejsca na męski płacz. Atmosfera stereotypów powoduje, że mężczyźni w odróżnieniu od kobiet dość niechętnie rozmawiają o uczuciach. Przez lata duszą w sobie porażki i słabości, aż stają się nimi przytłoczeni.

Świat przesiąknięty schematami sprawił również to, iż do tej pory z psychoterapią wiążą się negatywne konotacje. Leczenie psychiatryczne zarówno przez kobiety, jak i mężczyzn jest postrzegane jako coś wstydliwego. Tymczasem będzie ono konieczne w sytuacji, gdy seniora dotknie głęboka depresja.

Telefony pomocowe

Jeśli stan przygnębienia u osoby starszej to zwykła chandra, początkowo z wizyty u specjalisty możemy zrezygnować. Spróbujmy otwarcie porozmawiać z bliskim o problemie; o tym, czego mu brakuje. To najważniejszy etap. Od razu proponując wizytę u psychologa bądź psychiatry możemy doprowadzić do sytuacji, w której senior jeszcze mocniej zamknie się w sobie.

Jeżeli nie będzie chciał z nami rozmawiać ani iść do lekarza, zaproponujmy kompromis. Zostawmy karteczkę z numerami telefonów do miejsc, w których bez wychodzenia z domu będzie mógł skorzystać z pomocy. Mogą być to np.:

  • Fundacja Itaka (prowadząca Antydepresyjny Telefon Zaufania pod numerem: 22 484 88 01),
  • Stowarzyszenie „Aktywnie Przeciwko Depresji” (prowadzące m.in. Telefon Zaufania dla Osób Starszych, dostępny pod numerem 22 635 09 54; w poniedziałki, środy i czwartki w godz. 17-20).

Trauma dla rodziny

Choć senior myśli, że samobójstwem rozwiąże problem swój i rodziny, w rzeczywistości nakłada na bliskich traumę. Ta może trwać przez kilka lat i objawiać się obrzucaniem wzajemnymi oskarżeniami. Niekiedy silna rozpacz po stracie starszego rodzica doprowadza do śmierci samobójczej jego córki bądź syna.

W trudnych chwilach pomocy można szukać w różnych źródłach. Do jednych z nich należy witryna internetowa Życie Warte Jest Rozmowy, koordynowana przez Halszkę Witkowską, kiedyś prezes, a obecnie sekretarz Polskiego Towarzystwa Suicydologicznego. Na stronie w formie krótkich filmów eksperci tłumaczą, w jaki sposób zachować się, gdy ktoś w naszym otoczeniu myśli o samobójstwie, i jak radzić sobie ze stratą bliskiego, który odebrał sobie życie.

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *