Harland Sanders

Senior z pomysłem na biznes. Historia założyciela KFC

Tę markę znają nawet osoby, które nie są miłośnikami fast foodów. Twórca KFC, Harland Sanders, udowodnił, że po sześćdziesiątce też można zbudować prężny interes. Kluczem do sukcesu są wiara w jakość produktu i upór w dążeniu do celu.

Trudna młodość

Harland Sanders urodził się we wrześniu 1890 roku. Bardzo wcześnie stracił ojca. Matka, by utrzymać rodzinę, musiała podjąć pracę. Niekiedy brakowało jej czasu na dopilnowanie wszystkich spraw domowych. Mały Harland wiedziony chęcią pomocy przejął część obowiązków. Do jego zadań należało m.in. przygotowywanie posiłków. Kulinaria szybko go wciągnęły. Kilka lat później zaczął dorabiać w kuchni na pobliskiej farmie.

Dom rodzinny opuścił, nie mogąc zaakceptować nowego partnera matki. By zapewnić sobie byt, imał się różnych zajęć. Począwszy od strażaka, przez agenta ubezpieczeniowego i  kierowcę, a skończywszy na farmerze i sterniku parowca. W 1907 roku zaciągnął się do armii. Później skończył prawo. W zawodzie pracował do czasu bójki, w którą na sali sądowej wdał się z klientem.

Niewielka jadłodajnia

Gdy miał 40 lat, odważył się w pełni zarabiać na własny rachunek. Obok stacji benzynowej w Corbin w Kentucky otworzył niewielki bar, nastawiony głównie na żywienie kierowców. Z czasem klientów zaczęło przybywać. Sanders rozszerzył działalność i uruchomił motel. Mimo rozkwitu dodatkowej gałęzi biznesu nadal aktywnie rozwijał swoją pasję – gotowanie. W wolnych chwilach odkrywał nowe smaki i komponował potrawy. Tak też udało mu się stworzyć wyjątkową panierkę.

Składała się z przypraw korzennych oraz mieszanki 11 ziół i odpowiadała za niepowtarzalny smak pokrytego nią kurczaka. Do przygotowania mięsa używano smażalników ciśnieniowych. Gubernator stanu wyróżnił przekąskę zaszczytnym tytułem „Kentucky Colonel”, a jej autora mianował pułkownikiem.

Biznesowa determinacja

Sanders ubierał się w charakterystyczny kostium imitujący „południowego dżentelmena” sprzed wojny secesyjnej, co uchodziło za element promocji. Niestety jego radość nie trwała dostatecznie długo. Gdy w pobliżu Corbin powstała autostrada, największy ruch omijał  restaurację. Ostatecznie Sanders był zmuszony zamknąć biznes i żyć z niewielkiej zapomogi. 

Mając 62 lata, najpotrzebniejszy dobytek spakował w samochód i rozpoczął życie komiwojażera. Odwiedzał przydrożne bary i proponował przepis na kurczaka w panierce w zamian za ćwierćdolarową prowizję od każdej sprzedanej porcji. To było świetne rozwiązanie. Zarówno restauratorzy, jak i Sanders mogli liczyć na ogromne zyski. W latach 60. już w kilkuset knajpach kanadyjskich i amerykańskich zajadano się kurczakami wedle jego receptury. Tak powstało KFC (Kentucky Fried Chicken).

Ambasador marki

Ostatecznie Sanders odsprzedał swoje udziały w KFC w zamian za 2 mln dolarów. Jednak pozostał ambasadorem marki (logo przedstawiające jowialnego staruszka jest jego podobizną). A także przez kilkanaście następnych lat – aż do śmierci w 1980 roku – objeżdżał i doglądał bary KFC (mimo że nie był już ich właścicielem).

Fot.: KFC

Zostaw komentarz